Aktualności

Szybko i zdecydowanie pomógł kierowcy, który wypadł przez szybę auta – kom. Mariusz Adamski właśnie wracał z pracy

Kom. Mariusz Adamski, naczelnik wydziału prewencji i ruchu drogowego mrągowskiej komendy pomógł kierowcy, który podczas wypadku wypadł przez przednią szybę auta i leżał w rowie. Policjant będąc po służbie, był pierwszym świadkiem na miejscu zdarzenia. Natychmiast poinformował dyspozytora pogotowia o obrażeniach, jakie odniósł kierowca. A do czasu przyjazdu karetki monitorował funkcje życiowe poszkodowanego.

Różne sytuacje życiowe sprawiają, że pomocy może potrzebować każdy z nas. Ważne, aby wtedy obok był ktoś, kto poda nam rękę, pomoże choćby wzywając pogotowie. Zdarza się, że to właśnie policjant jest przy takich osobach, jako pierwszy. Często jest świadkiem różnych zdarzeń, gdy akurat nie pełni służby. Policjantem jest się zawsze, nawet poza godzinami służby, ale warto podkreślić, że policjant to przede wszystkim człowiek - wrażliwy na drugiego człowieka.

Kom. Mariusz Adamski tego dnia po pracy jechał na mrągowski cmentarz zapalić znicze na grobach najbliższych. W jednej chwili spokojna trasa stała się miejscem drogowego dramatu. Przy ulicy Młodkowskiego 52B na prawym pasie zauważył rozbite audi 80 wiszące na skarpie. Policjant nie wahał się ani chwili. Zatrzymał swój samochód i ruszył z pomocą osobie, którą zauważył w przydrożnym rowie. Natychmiast sprawdził jej funkcje życiowe. Poszkodowany mężczyzna miał zakrwawioną cała twarz i głowę, i wymagał pilnej pomocy, dlatego funkcjonariusz poinformował o zdarzeniu dyspozytora numeru alarmowego 112, jednocześnie przekazując niezbędne informacje dotyczące miejsca, gdzie się znajdują.

Chwilę później funkcjonariusz zauważył przejeżdżającą karetkę transportową, którą zatrzymał i poprosił o pomoc. Policjant umieścił poszkodowanego w miejscu, gdzie nic mu już nie zagrażało. 48-letni mężczyzna trafił pod fachową opiekę do miejscowego szpitala.

Gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja mrągowskiego policjanta, mogłoby dojść do tragedii. 48-latek silnie krwawił z uszkodzonej tętnicy na szyi.

Wstępnie funkcjonariusze ustalili, że kierowca audi uderzył w przydrożne drzewo i wypadł z auta przez czołową szybę. Na miejscu zdarzenia oprócz policjantów pracowali również miejscowi strażacy. Na czas wykonywanych czynności droga była zablokowana.

dk/in