Wezwała patrol dla żartu – została ukarana mandatem
Na numer alarmowy zadzwoniła kobieta, informując, że została postrzelona w nogę przez nieznaną jej osobę. Z jej relacji wynikało, że leży pod drzewem i oczekuje na przyjazd służb. Kobieta nie podała swojej lokalizacji. Ostatecznie okazało się, że zgłoszenie było fałszywe. Za bezpodstawne wezwanie służb 41-latka został ukarana mandatem.
W środę (12.08.2026 r.) około godziny 8:00 oficer dyżurny mrągowskiej komendy otrzymał zgłoszenie od kobiety, która miała zostać postrzelona w nogę przez nieznaną jej osobę. Z jej relacji wynikało, że leży pod drzewem i oczekuje na przyjazd służb ratunkowych. W pewnym momencie zgłaszająca przestała odpowiadać na pytania dyspozytora i nie wskazała, gdzie się znajduje. Lokalizator wskazał miejsce, z którego kobieta wykonywała połączenie – jedną z posesji na terenie gminy Mrągowo.
W związku z tym zgłoszeniem oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie skierował patrol w miejsce wskazane przez urządzenie lokalizacyjne. Funkcjonariusze zastali tam 41-letnią zgłaszającą oraz jej 46-letniego partnera. Kobieta była pod wpływem alkoholu. W trakcie rozmowy poinformowała policjantów, że jej zgłoszenie było fałszywe, a na numer alarmowy zadzwoniła dla żartu, aby zrobić na złość swojemu partnerowi. Dodała, że nic jej się nie stało, nie posiadała żadnych obrażeń ciała, a historia o postrzeleniu była wymyślona, co potwierdził jej partner. Policjanci nie potwierdzili zgłoszenia ani nie stwierdzili żadnych okoliczności mogących wskazywać na zagrożenie dla życia lub zdrowia.
W związku z bezpodstawnym wezwaniem policjanci nałożyli na kobietę mandat karny w wysokości 500 zł.
Przypominamy, że numer alarmowy służy do zgłaszania realnych zagrożeń. Każde nieuzasadnione wezwanie angażuje siły i środki, które w tym czasie mogą być potrzebne osobom znajdującym się w rzeczywistym niebezpieczeństwie.
(rs)